Rusza remont skrzyżowania Stołczyńska/Celulozowa/Orna. Ale czy tego oczekiwali mieszkańcy?

W przyszłym tygodniu rozpoczyna się remont skrzyżowania, znaki informacyjne już się pojawiły. Ale czy tego oczekiwali kierowcy i mieszkańcy?

To skrzyżowanie to już legenda, od lat przy mokrej lub zmarzniętej nawierzchni, ktoś kończył podróż na płocie lub na słupie. Skrzyżowanie i łuk drogi wymagały gruntownej przebudowy, Przyglądając się planom i rozmawiając z wykonawcą odniosłem wrażenie, że tak naprawdę nie wiele się tu zmieni. Droga nie specjalnie zostanie przeprofilowana, na głównym i najmniej bezpiecznym ciągu komunikacyjnym, praktycznie się nie wiele zmieni. Dojdzie chodnik na łuku skrzyżowania Stołczyńska/Celulozowa i pojawi się przejście dla pieszych przez Celulozową. Jedyną i poważną zmianą na jakiej się skupiono to wpuszczenie ulicy Ornej w Celulozową. Remont potrwa 100 dni, o ile pozwoli na to pogoda…

ale czy o to chodziło mieszkańcom i kierowcom? Żadna z próśb i wniosków nie została pomimo obietnic uwzględniona. Na tą chwilę próżno szukać w projekcie podwójnej ciągłej zabezpieczającej pieszych na przejściu przez jezdnię. O rondzie tym bardziej trzeba zapomnieć. Absurdalne wykręceni Ornej w Stołczyńską do tego po kostce brukowej to świadome stwarzanie zagrożenia, a nie poprawa bezpieczeństwa.

Zamiast usprawnić przejazd Orną, poprawić jej nawierzchnię tak by mogła być drogą przeciw pożarową, ułatwiającą dojazd Straży Pożarnej po przeniesieniu JRG4 na Policką, zdecydowaną się na uniemożliwienie dotarcia Straży Pożarnej tą drogą.

Po przeniesieniu jednostki Straży do nowej remizy znacząco wydłuży się jej czas dojazdu. A uruchomienie SKM dodatkowo zwiększy częstotliwość zamykania przejazdu. Czym to grozi pokazała ostatnia akcja z gazem na Skwarnej, kiedy to przed jadącym na interwencję pogotowiem gazowym opuszczono szlabany uniemożliwiając szybkie działanie. W sytuacji pożaru, strażacy dogaszali by zgliszcza.

Tak wygląda szanowanie i wsłuchiwanie się w głos mieszkańców. Robią co chcą i jak chcą za nic mając mieszkańców, Radę Osiedla czy Radę Rodziców. Ignoruje się wszelkie wnioski tych organów. To się nazywa dialog obywatelski.