Mikołajki w SP44

Dzień rozpoczął się od upominków dla dzieci. Już na dzień dobry przed głównym wejściem czekały na dzieci dwie nowe gry korytarzowe, a w świetlicy dalsze niespodzianki.

W południe samorząd szkolny przekazał zebrane rzeczy i produkty żywnościowe dla szlachetnej paczki

Przez cały dzień funkcjonowała również kawiarenka, z której dochód był przeznaczony na zakup nowych kanap do kącika wypoczynkowego w holu na I piętrze. Dotychczasowe się zużyły dość mocno i wymagają wymiany. Stąd pomysł uczniów by zorganizaować kawiarenkę.

Jak widać zwykły dzień okazał się przyjemnym i interesującym dniem w szkole. Cieszy pomysłowość ucznió i chęć wspólnego działania na poprawę warunków w szkole.

Potrzeb niestety w naszej szkole jest wiele. Od koniecznego i wymaganego przez sanepid malowania korytarzy i sal, remont zejścia do szatni, naprawy istniejącego ogrodzenia od strony boisk po budowę nowego od strony ulicy. Dużo zniszczeń wyrządziły już plądrujące teren szkoły dziki. Dzieci obawiają się że dziki zniszczą im plac zabaw. Stanowią również zagrożenie w dojściu do szkoły o czym iformowała nie dawno w liście do rodziców dyrekcja szkoły. Interweniowała policja, która przepłoszyła dziki.

Potrzeb jest wiele, a jak z pieniędzmi sprawa wygląda to podobno prezydent listownie poinformował. Ani do redakcji ani do współredaktorów szumnie nagłaśiany list nie dotarł, więc trudno się odnosić do niego. Pozostaje nam wziąć przykład z dzieci…