Po męsku na północy

W ten weekend na szczecińskim Golęcinie w Domu św.Józefa swój dzień skupienia przeżywali Nadzwyczajni Szafarze Najświętszego Sakramentu, blisko 50 mężczyzn, mężów i ojców. Cóż to za zgromadzenie męskie? Jakiś zakon czy jak? Nie wiem, nic ie słyszałem, ale chętnie się dowiem co to takiego. Tak najczęściej odpowiadali przemykający golęcińskimi ulicami mieszkańcy Szczecina. Tu jest stolarz najlepszy w Szczecinie (akurat staliśmy przed jego bramą na ul. Pokoju -red) to mi się kojarzy ze specjalizacją od szaf, może właśnie szafy robi taki szafarz? A może porządku w szafach na zakrystii pilnuje? – dodała jego współmałżonka

Okazuje się, że zadaniem Nadzwyczajnych Szafarzy (NS) jest zanoszenie Komunii św. chorym i starszym, którzy nie mogą uczestniczyć w Eucharystii w kościele, a także pomoc kapłanom w udzielaniu Komunii św., kiedy jest większa liczba wiernych. Czyli jest to pomoc w parafii dla kapłanów.  W naszej diecezji NS ustanawia się od 13 lat. W 2005 roku pierwszy kurs zakończyło ustanowieniem poprzez błogosławieństwo 40 szafarzy. Kościół wznowił tę posługę po wiekach instrukcją Stolicy Apostolskiej “IMMENSAE CARITATIS” a Konferencja Episkopatu Polski wprowadziła posługę nadzwyczajnych szafarzy w dniu 2 maja 1990 r. 

Czemu nadzwyczajni?  Jak czytamy w Instrukcji wydanej przez Kongregację ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów funkcja ta ma charakter zastępczy i nadzwyczajny oraz powinna być wykonywana zgodnie z przepisami prawa.  Zwyczajnym szafarzem jest każdy kapłan, oraz diakon i akolita w seminarium. A NS są wybrani z wiernych mężczyźni w wieku 35-65 lat. Poza Szczecinem, Policami czy Stargardem nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej spotkać obecnie można w Świnoujściu, Mrzeżynie, Dziwnowie, Pogorzelicy, a także Gryficach, Stepnicy czy Myśliborzu.

Od kandydatów na szafarzy Komunii świętej oczekuje się świadomej, w wolności podjętej decyzji gotowości do przyjęcia posługi. W procesie jej podejmowania Kościół akcentuje istotną rolę rodziny przyszłego szafarza, wskazując potrzebę pełnego jej uświadomienia z czym wiąże się posługa i czy gotowa jest ona w pewnym sensie poprzez swoją akceptację w niej współuczestniczyć. Zapytałem szafarzy czy przed rozpoczęciem kursu konsultowaliście te kwestie w rodzinie?

  • Tak. Rozmawialiśmy z żoną na ten temat. Nie wyobrażam sobie, abym miał podjąć tę decyzję niejako sam, potajemnie mówi Marek Stankiewicz. Nie było sprzeciwu z jej strony. Dzieci po prostu przyjęły to do wiadomości. Decyzję podjąłem w całkowitej wolności i z radością.
  • Przed podjęciem decyzji konsultowałem się z żoną i z jej strony była pełna aprobata w kwestii podjęcia posługi. Nigdy ze strony żony ani rodziny nie było nie tylko sprzeciwu, ale nawet gestu czy słowa braku akceptacji co do pełnionej posługi – powiedział Amadeusz Szejba

Liczba pomocników Komunii zależy od wielkości parafii i ilości odprawianych Mszy Świętych.  I tak w Skolwinie jest jeden ustanowiony szafarz, a na Stołczynie dwóch.  Szafarza ze Skolwina zapytaliśmy czy trudna to funkcja w takiej dzielnicy kojarzącej się ciągle mało bezpiecznie, podobnie jak Stołczyn, który straszy obcych na wjeździe?

  • cóż legendy o północnych dzielnicach Szczecina w większości już pozostają legendami, na te osiedla sprowadza się coraz więcej ludzi, budują domki jak na Skolwinie czy też sprowadzają się do powstających nowych blokowisk jak na Stołczynie. A posługa? Duszpasterstwo chorych jest w naszej parafii realizowane przez księży z całym zaangażowaniem. Księżą systematycznie uczęszczają do chorych w pierwsze soboty miesiąca służąc sakramentem pokuty i pojednania i udzielając Komunii św.
    Ogólnie nie było chętnych chorych, aby korzystać z posługi szafarza. Znalezienie ich, według mnie, wymaga rozeznania przez ks. proboszcza. Ludzie nie wiedzą, że mają taką możliwość by dzięki posłudze szafarza tak jak pozostali wierni mogli przyjmować komunię co niedzielę. Na samym Skolwinie jeszcze zbytnio angażowany nie byłem, jak nazwa mówi nadzwyczajny i tak na razie jest, nadzwyczajnie angażowany. Dużym wyzwaniem był czas pobytu w szpitalu, gdy kapelan się dowiedział iż ma szafarza w szpitalu, a sam musiał położyć się na oddział do zabiegu, wtedy ja będąc w tym szpitalu tylko diagnozowany przez kilka dni “zastępowałem” go roznosząc chorym najświętszy sakrament, prowadząc nabożeństwa w szpitalnej kaplicy. To było trudne ale i zarazem ciekawe doświadczenie. Mnóstwo odbytych rozmów z chorymi ubogacających zarówno ich jak i mnie. 
  • takie zjednoczenie w chorobie, czyli nie tylko parafie ale szpitale?
  • no tak się w życiu czasami układa. Powstaje też coraz więcej placówek pobytowych dla seniorów, gdzie też rodziny poszukują możliwości skorzystania z sakramentów, czy właśnie komunii świętej. Niedawno właśnie rozmawiałem z taką osobą prowadzącą prywatny dom opieki, która pytała i o taką możliwość
  • no właśnie, symbolem dzisiejszych czasów stają się tego typu placówki. Społeczeństwo się starzeje. Przez postęp medycyny dłużej żyjemy choć nie zawsze się udaje w dobrej kondycji fizycznej. I faktycznie coraz więcej takich placówek powstaje. A co zrobić w sytuacji, gdy ksiądz nie dociera do takiej placówki, a starsza czy też schorowana osoba takiej placówki chciałaby przystąpić do komunii?
  • wtedy trzeba udać się do proboszcza parafii na terenie której się znajduje owa placówka i porozmawiać z nim, jakie widzi możliwości, czy może tam przychodzić, czy też posłać księdza czy szafarza właśnie.
  • a czy szafarz może spowiadać lub Mszę odprawić?
  • nie, to są funkcje zarezerwowane dla kapłanów, szafarze zanoszą chorym Najświętszy Sakrament. Podczas takiej wizyty chory ma możliwość przyjęcia najświętszego sakramentu, jeżeli jego stan zdrowia na to pozwala odprawia się jeszcze krótkie nabożeństwo słowa czyli czytania z dnia i krótkie modlitwy. Jeżeli chory jest zainteresowany rozmową a szafarz nie ma zbyt wielu osób do odwiedzenia to i krótka rozmowa czy też wspólna herbatka jest możliwa. A jeżeli chory będzie chciał się wyspowiadać to mówi o tym szafarzowi i następnym razem przychodzi kapłan.

Podsumowując, kiedy tylko ktoś z rodziny czy to w domu czy w placówce chciałby co niedzielę przyjmować komunię świętą trzeba udać się do biura parafialnego i zgłosić proboszczowi a ten wyśle szafarza?

Najpierw pójdzie sam, albo weźmie szafarza ze sobą by go wprowadzić, jeżeli sam nie będzie mógł przychodzić co tydzień wtedy uzgodni to z szafarzem. Jak już wcześnie wspomniałem to ksiądz proboszcz rozeznaje czy i jak wprowadzić szafarza.  I rodzina bądź szefostwo takiej placówki zgłasza się do proboszcza. Również może to być sąsiad, który wie o chorym mieszkającym po sąsiedzku a nie mogącym pójść do kościoła.

Dzięki serdeczne panowie za tak długą rozmowę, i czego życzyć? Dużo pracy, chorych do odwiedzania?

Po prostu Szczęść Boże a społeczeństwo najlepiej niech zdrowo żyje i ono niech im dopisuje na długie lata. A my jeżeli taka potrzeba się pojawi z radością przyjdziemy z Najświętszym Sakramentem.