W miniony piątek Świt Skolwin obchodził swój Jubileusz. Galę Świtu zorganizowano w Hotelu Dobosz w Policach. Imprezę rozpoczęła część oficjalna, podczas której poznaliśmy historię i teraźniejszość klubu. Wzloty i upadki, troski i radości z jakimi klub się mierzył przez lata.
Od Unii do Świtu
Życie sportowe w Skolwinie zaczęło się wiosną 1948 roku, kiedy to zorganizowany został Klub Sportowy „Pogoń” – przez wielkich entuzjastów „kopanej”, braci: Szczeblińskich i Staszewskich oraz przez pana Henryka Gniewowskiego. Nazwa „Pogoń” nie była jednak zgodna z ówczesnymi kanonami politycznymi, a kluby mogły przybierać nazwy związane z zakładami pracy (np. Górnik czy Hutnik itd.) lub nazwy które pasowały do ideologii jaką kierowała się władza (np. Unia, Pionier czy Rozwój). Ponadto władza PRL-u nie mogła pozwolić repatryjantom na nazwę inspirowaną wielokrotnym przedwojennym mistrzem Polski (jak Pogoń Lwów). Z tego też powodu ówczesny Okręgowy Związek Piłki Nożnej odmówił rejestracji klubu. Choć Pogoń Skolwin nie brała udziału w ligowych rozgrywkach, nie brakowało okazji do tego by na skolwińskim boisku rozgrywały się zacięte mecze. Początkowo pomiędzy klubem a reprezentantami poszczególnych ulic i drużynami „podwórkowymi”. Wtedy też powstała tradycja piknikowo-festynowa, jaka towarzyszy do dziś rozgrywkom na Skolwinie.

W 1950 roku pojawiają się informacje o Unii Skolwin, którą założyć mieli Julian Blaszkow, Stanisław Filipowicz i Jan Linke. Sekcja piłki nożnej powołana została do życia przez Stanisława Filipowicza, który był wieloletnim kierownikiem klubu. Tym razem partia i OZPN już nie miały nic przeciwko rejestracji klubu. Nadmienić tu należy, że rozgrywki odbywały się w miejscu obecnej Polany Rekreacyjnej, gdzie kiedyś było jeszcze poniemieckie boisko.
W końcu w 1952 roku pod patronatem Zakładów Papierniczych powstał Zakładowy Klub Sportowy „Świt” Skolwin. W 1958 roku klub awansował do klasy międzyokręgowej (dzisiejsza III liga). Zaczęło być głośno o Dumie Północy. Świt Skolwin od samego początku posiadał dwie sekcje: piłkarską i żeglarską. I tak jest do dziś. W 1960 roku Świt Skolwin grał w barażach do II ligi z Lechią Szczecinek. Ostatecznie jak podają kroniki „w nie do końca jasnych okolicznościach” do II ligi awansował zespół ze Szczecinka. Do historii klubu będziemy jeszcze wracać w kolejnych publikacjach. Teraz przeskakujemy do czasów współczesnych.
Puchar Polski

W Pucharze Polski piłkarze Świtu mierzyli się jak równy z równym z utytułowanymi zespołami z ekstraklasy piłkarskiej Cracovią Kraków i Legią
– Paweł wszystko zrobiłby dla Świtu, z pasją, z sercem, emocjonalnie, jak go nie wpuszczą drzwiami, wejdzie oknem, a wyrzucany wróci choćby kominem – mówił o prezesie Szymon Kufel dyrektor sportowy. Często spieramy się na argumenty, ale prezes ich nie ma, więc zawsze wychodzi na moje…
Przewodnicząca Rady Miasta Szczecina Renata Łażewska wspominała czasy, gdy miała roczek i przywoziła ją mama na boisko. Na dowód pokazała zdjęcie. Jednym z twórców przyzakładowego przy Papierni Skolwin jeszcze o nazwie Unia, był jej tata Tadeusz Góral.
Pan Tadeusz wspominał czasy kiedy przybył tu w 1946 roku, i w Unii grał jako junior. Mimo podeszłego wieku (87 lat) pan Tadeusz nadal jest w formie i nie zapomina o codziennej gimnastyce.
Na Skolwinie mecz był jedną z nielicznych atrakcji, a stadion – miejscem towarzyskich spotkań. Tam rozpoczynały się przyjaźnie na lata, a nawet miłości, kończone przed ołtarzem wspominała Renata Łażewska.
Wojewoda Zbigniew Bogucki powiedział:
– Skolwin to szczególne miejsce, furtka gdzie kończy się Szczecin i zaczynają Police. Życie w tej dzielnicy przez lata zapomnianej przez miasto nie należy do najłatwiejszych, więc chwała tym, którzy właśnie tutaj robią coś pięknego, nie tylko dla siebie, ale głównie dla lokalnej społeczności.
Na „furtkę” szybko zareagowała Renata Łażewska: „Wpływając do Szczecina drogą wodną, Skolwin jest pierwszą ładną wizytówką z żeglarską przystanią. Skolwin jest gościnną bramą a nie tylko furtką, którą wpływa się do grodu Gryfa.
Nowa trybuna

Wyróżniono i podziękowano piłkarzom, trenerom i działaczom klubu. Uczczono również pamięć zmarłych Świtowców. Uhonorowano również przyjaciół klubu. W kategorii mediów nasz redaktor naczelny wręczał statuetki dla redaktorów Adama Wosika, który odbierał ją w imieniu Radia Szczecin i Jarosława Maliszewskiego z Kuriera Szczecińskiego. Obaj są utytułowanymi komentatorami sportowymi. Adam Wosik również od lat jest najlepszym polskim spikerem sportowym. Obaj panowie zaskoczeni nagrodami życzyli sukcesów naszej drużynie. Adam Wosik próbował wyciągnąć informację kiedy będzie mógł przyjechać pociągiem SKM na wyremontowany stadion z godną i zasłużoną dla klubu trybuną. Ten klub zasługuje nie tylko na to by grać na porządnym boisku, potrzebuje przede wszystkim pewności tego, że ten obiekt powstanie w konkretnym terminie. Brakuje w Szczecinie obiektu pośredniego między stadionem Pogoni a obiektem takim jakim jest obecnie stadion przy Stołczyńskiej.
Niestety jedyne co udało się wyciągnąć to zapewnienie, że radni Łażewska i Żylik oraz wojewoda Z.Bobucki będą robić wszystko by jak najszybciej ten cel osiągnąć. I że wspólnie razem wbiją pierwsze łopaty pod budowę trybuny.
Galeria zdjęć do obejrzenia po kliknięciu w link https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02gi5VEQ81BHB9uyxfhQ3qbqz5jhJmJ3gCHabyGU2H7vSuJWQ5DL3oWnVk3eZV7USNl&id=100052320085498
