skm dewastuje miasto
Budowy szczecińskiej SKM stają się coraz bardziej uciążliwe. 5 lat różnych działań i towarzyszących im kataklizmów, wynikających ze zwykłego niechlujstwa wykonawców i podwykonawców, zaczyna mocno dawać się w kość mieszkańcom nie tylko Skolwina. A do końca prac jeszcze daleko.
W ostatnim czasie mocno doskwierającym problemem są prace wykonywane przy miejskiej części przystanku Skolwin. Ulica Stołczyńska przekopana w poprzek i ciągłe dziury dają się w kość kierowcom. Piszecie do nas w tej sprawie:
Witam! Jestem mieszkańcem Skolwina i praktycznie codziennie jeżdżę samochodem do centrum i podwożę dzieci do szkoły, następnie do pracy i z pracy do domu. Wszystko to odbywa się dołem. Na wysokości Dworca Skolwin są prowadzone roboty. W pewnym miejscu po pracach przebiegających przez ulicę zostal ściągnięty kawałek asfaltu. Po zakończeniu zasypany wygładzony piachem lub coś w tym rodzaju. W dniu dzisiejszym jechałem i już praktycznie powstaje problem przejazdu takie się zrobiły dziury. Jesteście wstanie pomóc kierowcom aby sobie zawieszenia nie popsuli. Robi się tragedia. Pozdrawiam Tomasz
Sprawa nieprzepisowo prowadzonych prac stwarzających zagrożenie w ruchu drogowym, zgłaszana była wielokrotnie do urzędów, Policji, Straży Miejskiej. Raz pojawił się patrol Straży Miejskiej. Wtedy na chwilę poprawiło się oznakowanie, ale potem ponownie wszystko wróciło do partyzantki i bylejakości. ZDiTM podobno odpowiadający za drogi w tym mieście (tak ma w statucie) kompletnie olewa problemy wynikające z prowadzonych prac. Z udzielonych odpowiedzi jasno wynika, że ZDiTM nie wykonuje swoich zadań statutowych. Każdy może robić w drodze co i jak mu się podoba, bez poszanowania przepisów, a zditm ma to w nosie bo nie oni te prace wykonują.
Dziś pojawiła się ekipa asfaltująca, niestety pomimo dewastacji drogi na całym odcinku praktycznie od trafostacji do wysokości posesji 121 asfaltowana będzie tylko ta poprzeczna dziura przecinająca Stołczyńską. Zobaczymy jak im to wyjdzie, czy na wiosnę nie będzie gorzej niż było.
Bubel mijający się z projektem.
Do tego, że wszelkie wizualizacje i projekty mają się nijak do rzeczywistości, magistrat już nas przyzwyczaiła (ot, choćby węzeł Głębokie). Nie inaczej jest ze szczecińską SKM i z naszymi przystankami. Dziś skupimy się na przystanku SKM Skolwin.
W projekcie SKM, w koncepcji miejskiej części przystanku SKM SKolwin czytamy:
Infrastruktura węzła przesiadkowego
Przewiduje się wykonanie nowej nawierzchni na chodnikach w rejonie przystanków autobusowych oraz ciągu pieszego zapewniającego dojście do kładki nad torami. Na działce 28/4 przewiduje się wykonanie parkingu Park&Ride o pow. 0,14ha na 59 miejsc oraz parkingu rowerowego Bike&Ride.
Powiązanie z transportem publicznym
W ciągu ulicy Stołczyńskiej kursują linie autobusowe 63 i 102 *) zapewniające dojazd z obszaru dzielnicy do przystanku kolejowego. W ciągu ulicy Artyleryjskiej kursuje linia autobusowa nr 63 *) zapewniająca skomunikowanie przystanku z górnym Skolwinem. Nie przewiduje się zmian lokalizacji przystanków.

Jak widzimy na powyższej ilustracji (to jest screen z projektu przedstawionego na stronie SKM SZCZECIN) Na czerwono wykreślono część parkingu której próżno szukać w tym co powstało. Z planowanych 59 miejsc postojowych wybudowano 18! A gdzie reszta? Przesunięto przystanek (dalej niż jest na projekcie!) pomimo tego że w projekcie napisano “nie przewiduje się zmian lokalizacji przystanków”. Wykonano niepotrzebne dojście do kładki, której nie ma i zgodnie z informacjami dyrektora PKP PLK, ta kładka została zlikwidowana i nie powstanie.
Po co zatem zmarnowano miejskie pieniądze na niepotrzebne dojście do czegoś czego nie ma?
O tym, że kładka nie powstanie informowaliśmy zarówno SSOM, który jest liderem projektu jaki i SIM (Szczecińskie Inwestycje Miejskie), na które Prezydent Szczecina scedował zadania związane z budową miejskich części przystanków SKM, już na rok przed rozpoczęciem budowy. Zadaliśmy wtedy pytania o sens budowy i czy nie lepiej dokonać zmiany w projekcie by choćby usytuowanie przystanków była racjonalna i wynikająca z potoków pieszych. Niestety odpowiedzi na pytania do dziś dnia nie uzyskaliśmy.
Bubel goni bubel
Przejazdy kolejowe o zróżnicowanych poziomach z rozsypującym się wykończeniem dla tylko jednego toru, podczas gdy na przejeździe są dwa tory! To ewidentne działanie na szkodę mieszkańców i niszczenie ich mienia w postaci pojazdów, ale również środków komunikacji miejskiej, które też po “wyskokowych” przejazdach przecież jeżdżą.
